18 października 2015

W muzeum przyrodniczym




Szkielet jelenia olbrzymiego
Celem naszej wycieczki do Muzeum Przyrodniczego we Wrocławiu były... szkielety. 
Przeglądając stare wpisy blogowe, m.in. o Smoku Wawelskim, postanowiłyśmy sprawdzić, czy w naszym muzeum nie mieszka przypadkiem jakiś dinozauro podobny przodek Smoka. 
W "botaniku" dowiedziałyśmy się, że najbliższe dinozaury można spotkać w Muzeum Ewolucji w Warszawie. 
Ale wrocławskie Muzeum Przyrodnicze też warto zobaczyć.
Jest ono największe i najstarsze w kraju. Powstało w 1814r. z połączenia 3 placówek muzealnych: botanicznej, zoologicznej oraz zielnika zwanego herbarium. 
Funkcjonowało przy utworzonym w 1811r. Uniwersytecie Wrocławskim. 
W obecnym miejscu, w budynku przy ul. Sienkiewicza 21, muzeum znajduje się od 1904r. 
Podczas wojny jedno skrzydło gmachu zostało zbombardowane, zniszczeniu uległa cała wystawiana tam kolekcja oprócz szkieletów. 
Obecnie eksponowanych jest zaledwie 1% zbiorów muzeum, reszta przechowywana jest w magazynach i udostępniana do badań naukowych. 
Muzeum może się poszczycić wieloma unikatowymi okazami zwierząt wymarłych i rzadkich. J
ednym z najcenniejszych eksponatów jest szkielet jelenia olbrzymiego, wymarłego 10 tysięcy lat temu! 
Rozpiętość poroża tego gatunku wynosiła ponad 3 metry.







Szkielety strusiów
Szkielet słonia
























Szkielet anakondy
Na pierwszym planie szkielety manatów
Szkielet żyrafy i wielbłąda
Szkielet pingwina

























Czaszka krokodyla
Kolejnym cennym eksponatem jest najlepiej zachowana czaszka wymarłego w Średniowieczu tura, który był praprzodkiem bydła domowego.
Na wystawie obejrzymy również jedyny w kraju kompletnie zachowany szkielet płetwala błękitnego, największego zwierzęcia, jakie żyło kiedykolwiek na ziemi. Długość ciała tego ssaka dochodziła do 33 metrów a waga do 190 ton. 



Ekspozycja stała muzeum jest podzielona na 4 działy: Świat roślin, Świat zwierząt, Owady i człowiek oraz Układ kostny kręgowców, którego próbkę właśnie Wam przestawiłam. Szkielety bardzo się nam podobały, choć Amelcia miała wątpliwości, czy aby na pewno są prawdziwe. Pozostałe działy muzeum były również bardzo ciekawe.
W dziale Owady i człowiek mogłyśmy zobaczyć m.in. przepiękne motyle.








W dziale Świat zwierząt spędziłyśmy najwięcej czasu. Wystawiono tu eksponaty zwierząt wodnych i lądowych, wymarłych i zagrożonych wyginięciem, najmniejszych i największych. Szczególnie interesująca była bogata kolekcja ptaków.



W centrum hali umieszczono szkielet płetwala błękitnego, o którym pisałam wyżej. Szkielet jest tak duży, że po prostu nie zmieścił się w sali, w której wystawiane są szkielety.



Jak widać, Smok Wawelski osobiście szukał swoich przodków.































W końcu dowiedziałam się, jak się nazywają te czerwono-czarne robaki, wygrzewające się latem na korze drzew. 


Tutaj można pospacerować wirtualnie po muzeum.


Pozdrawiamy!

1 komentarz: