20 marca 2016

Z górki PafaWag


Już jest! 
Przyszła jakoś tak nieśmiało, wstydliwie chowając się za plecami Zimy. Poskąpiła słońca, sypnęła deszczem...
Nasz dom opanowały złośliwe wirusy i bakterie i nikogo nie chcą pominąć. Nawet pies dostał kataru. 
Ale mamy tak długo wyczekiwaną Wiosnę i teraz będzie już z górki..:-)

Paskudna pogoda i choróbska uziemniły nas totalnie. W ciągu ostatnich tygodni tylko raz udało się nam wybrać na spacer, na znajdującą się w okolicy górkę. 



Wzgórze Gajowickie, potocznie nazywane przez mieszkańców górką PaFaWag, na przełomie XIX i XX wieku było zwykłym wysypiskiem śmieci. Z uwagi  na plany budowy osiedla domków jednorodzinnych w tym rejonie, wysypisko poddano rekultywacji, tworząc miejsce rekreacyjne dla mieszkańców okolicznych osiedli.
Wysokość wzniesienia to 138 m.  Ściana od ulicy Kruczej jest dosyć stroma, trzeba bardzo uważać, aby nie ześlizgnąć się w dół. 

Kilkadziesiąt metrów dalej, po drugiej stronie górki od ulicy Hallera, zbocze bardzo łagodnie zaprowadzi nas ścieżką na sam szczyt. W ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego 2015, podnóże wzniesienie otrzymało "drugie życie". Utworzono terenową siłownię, ścieżki dla pieszych, ławeczki i oświetlenie.

  Szczyt jest płaski i niezagospodarowany. A szkoda, bo mogłoby to być fajne miejsce np. na pikniki. Niektórzy rozkładają się z grilem ale walające się butelki jakoś mało zachęcają do dłuższego relaksu. 
Spacerują tu osoby z psami, czasem można spotkać jakiegoś biegacza a latem młodzież urządza imprezy pod chmurką.


Mamy stąd widok na okoliczne osiedla a przy dobrej pogodzie widać nawet tajemniczą Ślęże, zwaną też górą Sobótką. 



W sąsiedztwie znajduje się stadion Śląska Wrocław. 



Panorama miasta z tego miejsca, o tej porze roku, z pewnością nie będzie atrakcją turystyczną. 



 Fabryczna, dawna przemysłowa dzielnica miasta, fabryczną pozostała tylko z nazwy. Niszczejące zabudowania Hutmenu czy FATu świadczą o dawnej świetności tych zakładów. Chaotyczna zabudowa z czasów PRL miesza się z poniemieckim, kamienicznym porządkiem i nowymi apartamentowcami.


  

Na tym tle -  Sky Tower  - triumf kapitalizmu, wdzięczny obiekt do fotografowania.




Ale taki jest Wrocław - miasto, gdzie stare miesza się z nowym a śmiałe wizje architektów zaskakują.


Niedaleko znajduje się lotnisko w Strachowicach albo jak kto woli - Międzynarodowy Port Lotniczy Wrocław - Strachowice imienia Mikołaja Kopernika. Przelatujące nisko samoloty, przywołują obrazki z dzieciństwa, gdy wraz z innymi dzieciakami, krzyczałam do latającego nad polami kukuruźnika "Panie pilocie, dziura w samolocie".

Inne spojrzenie na miasto z góry znajdziecie tu i tu, i jeszcze tu, i tutaj też.



Pozdrawiamy!

4 komentarze:

  1. Życzę zdrowia. A bliska górka to też piękny spacer, wart uwiecznienia. Wszak piękno jest w oku patrzącego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomimo chaotycznej - jak piszesz - zabudowy, Wrocław jest i tak jednym z najładniejszych polskich miast. Przynajmniej, moim zdaniem... Zawsze z wielką przyjemnością tam jeżdżę. Fajnie, że macie to miasto na wyciągnięcie ręki.
    Jaki fajny piesek!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwne wrażenie dla mnie robi ten punktowiec jeden jedyny na tle miasta. Jednak pięknie oświetlony Wrocław oglądałam z góry swego czasu. Teraz tak będzie się przeplatać nowe ze starym. Jednak Wrocław pięknieje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń