11 maja 2016

Parowozy z Jaworzyny


Jaworzyna Śląska to nieco ponad 5-tysięczne miasteczko położone na południowy-zachód od Wrocławia. Najwygodniej dojechać tam pociągiem, np. komfortowym szynobusem Kolei Dolnośląskich. Podróż trwa około 40 minut a bilet kosztuje kilka złotych. 



Powstanie miasteczka jest ściśle związane z budową linii kolejowej Wrocław - Świebodzice, Świdnica - Świebodzice w 1843r. W miejscu rozgałęzienia trasy, powstał najpierw przystanek kolejowy a z czasem stacja z zapleczem kolejowym i osiedlem mieszkaniowym. 


Parowozownia funkcjonowała do 1991r. Lokomotywy parowe systematycznie zastępowano spalinowymi i elektrycznymi. Ze zgromadzonego taboru kolejowego utworzono skansen kolejnictwa, który od 2004r. funkcjonuje jako prywatne Muzeum Przemysłu i Kolejnictwa na Śląsku.




Muzeum jest otwarte przez cały rok. W sezonie letnim, maj-wrzesień codziennie od 10 do 18. W sezonie zimowym, październik-kwiecień 8-16 w dni powszedni, weekendy i święta 10-16. Cena za bilety: 17 zł cały i 13 ulgowy.


Samodzielnie można zwiedzać teren zewnętrzny. W kilku wagonach urządzono ekspozycje, pokazujące jak dawniej podróżowano.




                      

Jest też coś dla najmłodszych. Choć Amelia twierdzi, że już wyrosła z bajek o Tomku i jego przyjaciołach lokomotywach, z wielką przyjemnością wspinała się na muzealnego Tomka.


Rok 2011  - fanka serialu "Tomek i przyjaciele"





































Natomiast Przewodnik oprowadzi nas po krytej parowozowni oraz ekspozycjach dodatkowych, które tworzą m.in. wystawa zabytkowych motocykli, drukarnia, sala radiowa, sala kolejowa czy makieta. 












Zwiedzanie z Przewodnikiem jest wliczone w cenę biletu i trwa około 45-50 minut a odbywa się w zależności od ilości chętnych, co godzina lub co pół godziny. 



Zbiory muzeum to 40 lokomotyw parowych (produkcji polskiej, niemieckiej, angielskiej oraz amerykańskiej), lokomotywy elektryczne i spalinowe oraz ponad 50 wagonów i innych kolejowych pojazdów specjalistycznych, ustawionych na torach o łącznej długości ok. 2 km. A także inne pojazdy, jak te na zdjęciach powyżej, które można uznać już za zbytki techniki. 



Muzeum oferuje dodatkowo tzw. trasę parowozową, czyli przejazd po terenie muzeum parowozem TKt48-18 lub lokomotywę spalinową DEUTZ OMZ 122R – najstarszą czynną lokomotywę diesla w Polsce. Oferta jest dostępna w sezonie zimowym.



Po zwiedzaniu obowiązkowo należy udać się do baru szybkiej obsługi Bistro, który znajduje się w oryginalnym wagonie PKP z lat 70. ubiegłego stulecia.



Przez cały rok można korzystać z przejazdów pociągami zabytkowymi. Pociągi specjalne kursują 1-2 razy w miesiącu, np. 14.02 można było wybrać się na romantyczny przejazd na trasie Jaworzyna-Wrocław pociągiem Amor. Z kolei 11.11 tą samą trasą pojedzie Orzeł Biały.


Natomiast we wszystkie letnie weekendy począwszy od 01.05 do 25.09.2016r. kursuje Wakacyjny Pociąg Muzealny. Trasa: Jaworzyna-Świdnica-Krzyżowa-Dzierżoniów i powrót. O godzinie 10.25 wyrusza Czerwony Baron, o godzinie 13.08 Pionier.

Skład tworzą   lokomotywa parowa TKt48-18 z 1951 r. oraz dwa wagony osobowe serii Ci28 z 1928. Właśnie takim pociągiem wybrałyśmy się z Jaworzyny do Świdnicy.



W muzeum odbywają się różne ciekawe wydarzenia np. Gala Parowozów.
Informacje nt muzeum, historii, godzin otwarcia, rozkładu jazdy pociągów muzealnych czy imprez, znajdują się na stronie muzeum.

Z kolejarskim pozdrowieniem
Amelia i Marzena


14 komentarzy:

  1. A to ci przygodę kolejową Miałyście. Ciekawa jestem, czy w zbiorach znajduje się wagon, gdzie do każdego z przedziałów wchodziło się z zewnątrz. Takimi podróżowałam. Jakie to zamierzchłe czasy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich luksusowych wagonów w Jaworzynie nie widziałam:-)

      Usuń
  2. No tak, parowozy. Dziś prawdziwych już nie ma...tylko w muzeum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i trzeba było jechać aż do muzeum, aby pokazać, że lokomotywa z wiersza Tuwima naprawdę istnieje..:-)

      Usuń
  3. To musiała być niezwykle ciekawa wycieczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Dymiąca lokomotywa, która zasmrodziła całą stację a potem jazda na twardych ławkach, w trzęsącym się wagonie i hałasie. Amelia była przeszczęśliwa:-)

      Usuń
    2. ;) Oczami wyobraźni ujrzałam Was w tej lokomotywie:)

      Usuń
  4. Oj, macie teraz tych kolejowych niespodzianek na Dolnym Śląsku. ;) I Jaworzyna, i te makietki we Wrocławiu... A ja mam dużo zaległości do nadrobienia :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolej przeżywa swój renesans, choćby w muzeum :-)

      Usuń
  5. Ale swietnie to wszystko wyglada! Chetnie sama bym sie tam wybrala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się wybrać do Jaworzyny na zlot parowozów we wrześniu. Tyle maszyn pod parą robi niesamowite wrażenie.

      Usuń
  6. O! Bardzo ciekawe miejsce do odwiedzenia...

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha, świetne wspomnienie - Amelia w 2011 roku :D Podróż w czasie, po dwakroć!

    www.stopawstope.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń