5 maja 2016

Tulipany i gitary


1 maja Święto Pracy i drugi dzień majówki ( o pierwszym dniu tutaj). W stolicy Dolnego Śląska pochodu brak. Jeśli ktoś z naszych młodych fanów, nie wie co to pochód pierwszomajowy, proponuje zapytać wujka Googla;-) 
Wrocław zamierza pobić gitarowy rekord Guinnessa w ilości gitarzystów grających hit Jimi'ego Hendrixa "Hey Joe". Impreza na Rynku o 16.00. Wychodzimy znacznie wcześniej. Pogoda ładna choć nieznacznie chłodniej niż wczoraj. Najpierw Park Staromiejski, w którym zaplanowałyśmy mały "popas" przed pójściem na Rynek.
Wysiadamy na przystanku Wzgórze Partyzantów, o którym pisałam tutaj.
To właśnie tu zaczyna się trasa spacerowa zapoczątkowana przez Hieronima Bonaparte, zwana Promenadą Staromiejską.




Na skwerze vis a vie Wzgórza stoi pomnik Mikołaja Kopernika.
"To ten, który odkrył, że Ziemia się obraca wokół Słońca" chwali się Amelia.,
A przed pomnikiem, na klombie - przepiękne tulipany! 
I tłum ludzi fotografujących się na ich tle. Amelia też musi. "I Babci wyślij fotkę". Dobra wyśle. 
A kto mi zrobi zdjęcie z tulipanem..??



Przypominam sobie niedawny wpis Ogrodniczki w podróży, która pokazała, że to Stambuł jest stolicą tulipanów a nie Amsterdam. Na tym klombie mamy bardzo niewielką namiastkę tego, co Jola oglądała w Turcji.
W tulipanowym nastroju zmierzamy ku bramie Parku Staromiejskiego. 



Park Staromiejski od 1994r. nazywa się oficjalnie Parkiem Mikołaja Kopernika. W 2010r. przeprowadzono renowację, przywracając historyczny XIX wieczny układ kompozycyjny parku. Po prawej stronie od wejścia widocznego na zdjęciu zaprojektowano bezpieczny plac zabaw dla dzieci. 

Zdjęcie zostało zrobione w październiku 2015r.
Po lewej stronie uwagą przyciąga piękna, stylizowana na XIX-wieczną karuzela sprowadzona z Francji.


Park jest połączony z Teatrem Lalek. Znajduje się tu letnia scena teatru przed którą umieszczono fontannę "Chłopiec z łabędziem".

Zdjęcia zrobione w sierpniu 2015r.

Park ma doskonałą akustykę. Latem organizowane są tu koncerty, festyny i pikniki, np. we wrześniu Festiwal Krasnoludków.
Krasnale mają tutaj swoją fontannę przy wejściu do Teatru.



                             



Latem ubiegłego roku Amelia nieźle się tutaj bawiła...
Park jest ładnie urządzony, zadbany i czysty. Obwiązuje zakaz wprowadzania psów i jazdy na rowerze. Park jest monitorowany i zamykany na noc. 

Idąc w kierunku Rynku, spotykamy grupki gitarzystów ćwiczące w różnych miejscach. Świdnicka przed samym Rynkiem pełna ludzi. Wyobrażam sobie co będzie w samym Rynku. 
"Skąd ci ludzie się tu wzięli.." dziwi się Amelia.



Scena została ustawiona obok przejścia na Plac Solny. Stajemy przy fontannie. Wydaje się, że w tym miejscu jest więcej publiczności niż gitarzystów. Ale gitarzyści ciągle napływają. Na scenie gra Maciej Balcar, dostrzegam muzyków ze Status Quo. 
Pomysł, aby stać na cokole fontanny nie był jednak dobry, choć Amelii nie przeszkadza, że strużki wody subtelnie nas ochlapują. Tłum jest już tak duży, że trudno zaleźć miejsce, z którego cokolwiek widać. Tyle ludzi nie było tu nawet podczas koncertu w sylwestrową noc.
Stajemy pod latarnią, jakkolwiek to brzmi.. Amelia wdrapuje się "na barana" i relacjonuje 
"Ale korek!"
W końcu zaczyna się bicie rekordu. Muzycy ze sceny jak również tysiące tych pod sceną, zaczynają grać "Hey Joe". 
Hey Joe nucę sobie pod nosem, skupiając się aby Amelia nie spadła mi z karku. A ona... sięga wzrokiem, tam gdzie nikt nie sięga... 
"Mamo, mamo, co to lata?"
"Nie widzę, przecież siedzisz mi na głowie"
"To dron" wyjaśnia uczynnie młody człowiek obok.
foto Paweł Relikowski
http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/g/gitarowy-rekord-guinnessa-we-wroclawiu-zdjecia,9941700,18296586/

Na scenę wchodzi Prezydent Miasta i mówi, że mamy to - 7356 gitarzystów, o 12 więcej niż w poprzednim rekordzie.  Wrocław znowu ma swoje "naj":-)

Pora ewakuować się do domu, zanim tłum wpadnie na ten sam pomysł.
Idziemy przez wyludnione miasto zahaczając o kolejną kępkę tulipanów.




Pozdrawiamy tulipanowo!

7 komentarzy:

  1. Amelka piękna w tulipanowych objęciach. Najładniej wygląda w letnim kapelusiku, Mała dama. Fajnie, że jest tyle kwiatów. W moim małym mieście w tym roku też kolorowo było, począwszy od krokusów po tulipany. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku kwiaty są bardziej okazałe niż w poprzednich latach, potwierdzają to moi znajomi ogrodnicy. A Amelka, tak, ma zapędy do bycia damą:-)Pozdrawiam

      Usuń
  2. Uwielbiam tulipany! To moje ulubione kwiaty. Odtatnie zdjecie jest sliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ech, macie w tym Wrocławiu tych parków, fontanienek, ogrodów, pomniczków. :) I za każdym razem ich umiejscowienie mnie zaskakuje ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ciekawa impreza plenerowa, aż Wam pozazdrościłam;) Lubię dźwięki gitary i tulipany. A propos tulipanów - widzę, że we Wrocławiu wcale nie mniejszy ich wybór niż w Holandii;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. też byłem z moja córą.. na gitarach znaczy .. fajnie było ... :)

    OdpowiedzUsuń