11 sierpnia 2016

W żmij grodzie

Z pewnością większość z Was słyszała o Żmigrodzie, miejscowości położonej w północno-wschodniej części woj. Dolnośląskiego, nad rzeką Barycz.
 
Przez miasto biegnie trasa E261 z Wrocławia do Poznania oraz jedna z ważniejszych linii kolejowych łącząca północ i południe Polski. Niedaleko wybudowano Tor doświadczalny Instytutu Kolejnictwa, który służy do testowania różnych kolejowych wynalazków. To jedyna tak inwestycja w Polsce i jedna z trzech istniejących w Europie.
Zawsze intrygowała mnie nazwa miasteczka, która ewidentnie kojarzy się ze żmijami. Językoznawcy podają, że wywodzi się ona od słowa Żmijgród, które w staropolskim brzmiało jak Zmigrod, Smigrod czy po zgermanizowaniu Schmiegrode. A od XIV wieku funkcjonuje jako niemiecka nazwa Trachenberg czyli smocza góra. W dawnych czasach żmija często była utożsamiana ze smokiem, co znalazło wyraz w herbie miasta.
A skąd wzięły się żmije wyjaśniają legendy. 
Znalazłam opowieść przypominającą zupełnie tę o smoku z Wawelu - ogromna żmija-smok, wiecznie głodna, terroryzowała osadę. Zmyślny Maryś Ciżemka podrzucił jej fałszywe gęsie aby nasyciła po raz ostatni swój głód. Finał historii znacie. Niestety Maryś nie dostał nagrody w postaci księżniczki, bo zamku i króla w Żmigrodzie wtedy nie mieli.
Druga legenda opowiada o chłopcu imieniem Barycz, który był nad wiek inteligentny i ciekawski. Razu pewnego ciekawość zaprowadziła go za rzekę do ciemnego lasu. Niestety chłopak zgubił drogę i musiał spędzić noc w lesie. Rankiem obudziły go promienie słoneczne prześwitujące przez konary drzew. Spostrzegł, że w strugach tych promieni pełzają żmije jakby po wyznaczonej drodze. Postanowił iść za nimi. Po długiej wędrówce dotarł do gniazda żmij, po środku którego leżała ogromna skrzynia. Żmije rozstąpiły się i pozwoliły chłopcu ją otworzyć. Jakież było jego zdziwienie, kiedy okazało się, że skrzynia jest pusta. Wtedy jedna ze żmij przemówiła "Nie smuć się, właśnie uwolniłeś miłość i pokój dla całego świata".
Był to ważny dar, owe czasy bowiem złe były a ludzie okrutni i pełni nienawiści. Skrzynię mógł otworzyć tylko ktoś o czystym sercu i jasnym umyśle. Na pamiątkę tej historii miasto nazwano Żmigrodem a rzekę imieniem Barycz.

















Żmigród zamieszkuje około 6 tysięcy ludzi. Współczesna niska zabudowa blokowa miesza się z kamienicami z przełomu XIX i XX wieku. 
Rynek to niewielki kwadrat, po środku którego stoi kolumna z figurą Matki Boskiej. Kolumna została ustawiona w 1873r. na pamiątkę zwycięstwa Prus w wojnie z Francją. Na cokole stał pruski orzeł. W 1947r. miejsce orła zajęła figura Matki Boskiej przywieziona przez siostry Szarytki z Czortkowa na Kresach, które założyły tutaj zgromadzenie. 
Uwagę przykuwa odnowiona zabytkowa kamienica i budynek Urzędu Miejskiego z herbem. 





















Tuż obok znajduje się kościół parafialny pod wezwaniem św. Trójcy ufundowany na przełomie XVI i XVIII wieku przez Adama Schaffgotsch. Bryłę kościoła można określić jako barokową, choć przeplatają się tu elementy innych stylów architektonicznych.



Wnętrze kościoła przyciąga pięknymi sklepieniami kolebkowymi i sieciowymi. Wyposażenie pochodzi z pierwszej połowy XVIII wieku i jest dosyć skromne. Znajdziemy tam barokowe ołtarze boczne (ołtarz główny jest neogotycki), rzeźby i obrazy. W dobudowanej kaplicy nagrobnej rodziny Hatzfeldów uwagę zwraca piękna polichromia z XVIII wieku.



 
 



































Przy kościele stoi się odremontowana wieża ciśnień z 1907r.
Nieco dalej, przy ul. Rybackiej znajduje się drugi kościół pod wezwaniem św. Stanisława Kostki, który powstał w XIX wieku jako świątynia ewangelicka. 
Tu nie ma wątpliwości, że jest to budowla neogotycka, choć sprawia wrażenie dużo starszej. Do środka nie weszłyśmy, ponieważ kościół był zamknięty.

Ja tu o kościołach i stylach przynudzam zamiast do sedna przejść:-)
Najciekawszym miejscem w Żmigrodzie - zarówno dla tych co lubię style jak i tych, którzy zasadniczo mają je gdzieś - jest Zespół Pałacowo-Parkowy, zwany ruinami Pałacu Hatzfeldów.
Miejsce to znajduje się przy wyjeździe z miasta w kierunku Rawicza. Od dworca kolejowego to jakieś 30 minut spacerkiem.



Po drodze mijamy takie ciekawostki jak Pałac Żmigród, w którym znajduje się restauracja. "Zabytek" ten powstał w 2005r. 
Nie próbujcie doszukiwać się w jakim stylu go zbudowano. 
Pewne jest, że robi wrażenie zarówno zewnątrz jak i wewnątrz :-)


Wypatrzyłyśmy jeszcze taką ciekawą kamienicę z kotem. "Syjamski dachowiec" orzekła Amelia z miną znawcy.



Przechodzimy przez obwodnice miasta i zacienioną dróżką idziemy wzdłuż murów do pałacu. 
Zmotoryzowani mogą podjechać aż pod same ruiny.
A w następnym odcinku będziemy spacerować po ruinach i pięknym parku. 

Zapraszamy:-)

2 komentarze:

  1. Zaciekawiłyście mnie tym miastem. Czekam na spacer historyczno-krajobrazowy po ruinach

    OdpowiedzUsuń