6 września 2016

W cieniu Twierdzy



O czym piszesz?
O Kłodzku.
To ty masz takie zaległości...?

Hmm... 
W Kłodzku byliśmy nieco ponad 2 tygodnie temu.. 
potem jeszcze w Ząbkowicach... 
i w Brzegu.... 
i na Ślęży.....
i .................
i odkryłyśmy ciekawe parki we Wrocławiu......

No tak, mam zaległości. 
No to do roboty :-)







Kłodzko to niespełna 30 tysięczne miasto w woj. Dolnośląskim, malowniczo położone w Kotlinie Kłodzkiej otoczonej przez Góry Stołowe, Góry Bardzie, Góry Złote, Góry Bystrzyckie i Masyw Śnieżnika, razem tworząc krainę historyczną zwaną Ziemią Kłodzką. Przez środek Kotliny przepływa rzeka Nysa Kłodzka. 


Widok miasta i Kotliny (foto obok) z Twierdzy
Zwiedzaczki :-)

Jeszcze do niedawno Kłodzko kojarzyłam wyłącznie z powodzią tysiąclecia z 1997r. Obrazy zniszczonego przez żywioł miasta, pokazywał w swoich reportażach nieżyjący już świetny dziennikarz i reporter Waldemar Milewicz. 
Każda katastrofa, paradoksalnie powoduje rozwój. Miasto po powodzi zostało odbudowane i zyskało nowe, piękne oblicze oraz rozwinęło się turystycznie.

Kłodzka starówka: Ratusz, barokowy zegar, odnowione kamienice oraz replika pręgierza

Istotne znaczenie dla historii i rozwoju miasta, miało jego położenie na pograniczu polsko-czesko-pruskim. 
Przebiegająca tędy w średniowieczu, odnoga szlaku bursztynowego, czyniła ziemię kłodzką atrakcyjną zarówno dla Piastów jak i czeskich Przemyślidów. Ziemie te przechodziły więc z rąk do rąk, by w 1526 wraz z całym Śląskiem i Czechami stać się własnością Habsburgów. 
Śląsk był jednak łakomym kąskiem i przez kolejne 300 lat przez jego terytorium przetoczyło się szereg wojen.


 
Makieta Twierdzy Kłodzko znajdująca się w MiniEurolandzie w Kłodzku


Miasto na pograniczu ciągle narażone na ataki z różnych stron, rzecz jasna musiało mieć odpowiedni system obronny. W Średniowieczu na Górze Fortecznej stał drewniany gród obronny, z czasem zamieniony na zamek mieszkalny. W XVI wokół zamku powstała, systematycznie rozbudowywana warownia. 
Za czasów austriackich rozebrano średniowiecznie mury, zastępując je typowymi dla obiektów wojskowych kurtynami i bastionami. 
Za czasów pruskich przebudowa warowni jeszcze bardziej nasiliła się. Twierdza została mocno ufortyfikowana i przybrała już zupełnie obronny charakter - rozebrano pozostałości po zamku, kościele i kaplicy, w miejsce których postawiono ogromny donżon - wieżę, łączącą funkcje mieszkalne i obronne.

Jedna z sal w Twierdzy, obrazującą codzienne życie żołnierzy.
Twierdza kłodzka szczytową formę osiągnęła tuż przed wojną francusko-pruską w latach 1806-1807. Kiedy Napoleon Bonaparte brawurowo przemierzał Pomorze i Prusy Wschodnie, zmierzając do Rosji, jego brat Hieronim zdobywał Śląsk.
Fortyfikacje w twierdzy były umacniane niemal do ostatniej chwili. Po nocnym szturmie z 23 na 24 czerwca 1807r., dowodzący twierdzą hrabia Götzen, zdecydował się ją poddać. Twierdza nie została jednak wydana Francuzom na mocy traktatu zawartego w Tylży 9 lipca 1807r. Po zakończeniu epoki Bonapartego, Śląsk ponowienie stał się własnością  Prus. W 1867 rząd pruski zdecydował o rozbrojeniu Twierdzy Kłodzkiej jako przestarzałej. 
Do końca II wojny światowej pełniła ona rolę ciężkiego więzienia. Była tam również filia obozu Gross Rosen, umieszczano w niej jeńców wojennych, dezerterów i działających na szkodę Rzeszy.


Replika Rudego 102
Po wojnie próbowano jakoś zagospodarować pomieszczenia Twierdzy - była tam m.in. wytwórnia wina. Ślady tych działalności widoczne są do dziś.
W 1960r. Twierdza została uznana za zabytek i udostępniona do zwiedzania. Nakręcono w niej część zdjęć do ostatniego odcinka Czterech pancernych.
Twierdzę zwiedza się etapami. Można wybrać tylko część górną lub tylko korytarze minerskie albo obie te opcje. Wówczas zwiedzanie trwa około 2,5 godziny. Zwiedzanie jest możliwe wyłącznie z przewodnikiem, który dosyć ciekawie opowiada o historii Twierdzy oraz zwyczajach panujących w pruskiej armii.
Twierdza robi wrażenie jako całość. Jest ogromna, zajmuje 30 hektarów, góruje nad miastem. Ale kiedy pomyśli się o tych wszystkich nieszczęśnikach, którzy wbrew własnej woli musieli w niej żyć (służba w pruskiej armii trwała 26 lat!) o tych, którzy stracili życie jako żołnierze czy więźniowie....jakoś dziwnie się człowiekowi robi, kiedy tak spaceruje sobie w piękny letni dzień po kamieniach nasiąkniętych ludzką krwią i nieszczęściem.
Budowana mozolnie przez tyle wieków twierdza, nigdy nie spełniła swojej roli. W ostatecznym starciu poddała się w zasadzie bez walki.


    W Kłodzku oprócz Twierdzy i MiniEurolandu, zwiedziliśmy jeszcze Podziemną Trasę Turystyczną.
Trasa ma długość około 700 metrów i znajduje się w podziemiach pod kłodzką starówką. Jest podzielona na kilkanaście sal tematycznych z eksponatami dotyczącymi historii miasta. 
Spotkanie z katem nie należało do przyjemnych ale przymiarka do średniowiecznych narzędzi tortur okazała się całkiem udana :-)
Niestety zabrało czasu na spokojny spacer po mieście, dlatego do Kłodzka z pewnością wrócimy.

Pozdrawiamy serdecznie:-)

8 komentarzy:

  1. No to czekamy na wiecej zaleglosci :) Swietna relacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje:-) już się biorę tylko wenę muszę odnaleźć ;-)

      Usuń
  2. Czekamy! Zdjęcia są prześliczne, ja się wybieram do Kłodzka w następnym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłodzko, mimo, że takie niepozorne ma wiele do zaoferowania, szczególnie polecam Minieuroland.
      Życzę udanego pobytu:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. W Kłodzku bywałam w latach szkolnych, potem jakoś drogi nie prowadziły w tamtą stronę. A jak widzę okolice pięknieją. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać, że w mieście sporo się inwestuje ale jak wszędzie potrzeby są większe od środków.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Przez Kłodzko tylko przejeżdżałam i widzę, że warto tutaj wstąpić na dłużej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto jest ciekawe i ma wiele do zaoferowania.

      Usuń