2 lutego 2017

Wrocław z przewodnikiem

Kiedy jesteśmy pierwszy raz w jakimś nowym miejscu, zwykle staramy się dowiedzieć czegoś więcej o nim, o jego historii, zabytkach i ciekawostkach. Większość z nas korzysta z informacji zawartych w internecie. Rzadziej natomiast korzystamy z mapy, czy książkowych przewodników. Jeszcze rzadziej zwiedzamy te miejsca z fachowcem, czyli przewodnikiem. Niejednokrotnie będąc gdzieś na wakacjach, spacerując ulicami nieznanego nam miasta, często natrafiamy na jakiś ciekawy, zaskakujący pomnik, budynek, czy kościół pod rzadko spotykanym wezwaniem. Robimy im pamiątkowe zdjęcia obiecując sobie, że później o nich doczytamy. I tak sobie dalej spacerujemy.. tu fotka, tam fotka… ciesząc się, że wypatrzyliśmy tyle atrakcji. Po powrocie pokazujemy zdjęcia rodzinie, znajomym licząc po cichu że, nikt tam specjalnie nie będzie za wiele pytał. 
No bo tak naprawdę niewiele mamy do opowiedzenia. Owszem, potrafimy czasami nazwać miejsca, które widzieliśmy ale jeśli ktoś jednak zapyta dlaczego właśnie na przykład tę bramę nazwano Kluskową lub czyja głowa znajduje się w herbie miasta, albo o co może chodzić z tymi ludźmi wychodzącymi spod ziemi wprost na ul. Świdnicką, wtedy już niekoniecznie popiszemy się wiedzą.
O korzyściach zwiedzania z przewodnikiem opowie nam Andrzej, który jest właśnie  przewodnikiem miejskim po Wrocławiu.  Wskaże nam, jaka jest różnica pomiędzy zwiedzaniem z przewodnikiem i bez oraz dlaczego warto z takiej usługi skorzystać. 


Andrzeju, no to może zacznijmy od najprostszego, ale i też najważniejszego pytania,   dlaczego uważasz, że warto zwiedzać Wrocław z przewodnikiem? 

Użyłaś słusznego wyrażenia, dlaczego warto. Otóż sam od jakiegoś czasu, podróżując do nowych miejsc korzystam na miarę swoich możliwości z usług przewodnickich,  gdyż dla mnie wartość poznawcza podczas wycieczki to przede wszystkim nabycie wiedzy, a jej nigdy za wiele. Zazwyczaj kiedy pojawiamy się w jakimś nowym,  spektakularnym miejscu, to zwykle jesteśmy oczarowani tym co widzimy.  Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że efekt stanie się większy i będzie ciekawiej, kiedy oglądaniu będzie towarzyszył komentarz osoby posiadającej jakąś wiedzę na ten temat. Przyznasz chyba, że kiedy zaopatrujemy się przed zwiedzaniem w różne materiały, przewodniki, mapy, broszury z Informacji Turystycznej to też jak najbardziej przygotowujemy się do zwiedzania, ale tylko w tym podstawowym zakresie. Oczywiście uda nam się potem rozpoznać po fotografiach te obiekty w terenie, dzięki mapce tam dotrzemy i może coś nawet o nich doczytamy. I niby wszystko jest w porządku. Ale po pewnym czasie poczujemy pewien niedosyt, że czegoś jednak nam zabrakło w tym zwiedzaniu. Oczywiście nie wszyscy taką potrzebę czują, żebyśmy byli zgodni. Ale często właśnie obserwuję na szlakach, kiedy turyści z wyciągniętymi mapami czegoś szukając, próbują się na chwilę podłączyć do grupy, chcąc usłyszeć coś ciekawszego. Wierzą, że ten człowiek, co właśnie opowiada, styka się z tymi obiektami niemal codziennie i zapewne zaskoczy może czymś innym o czym wcześniej nie przeczytali. W swoim oprowadzaniu staram się, aby tych ciekawszych informacji w przekazie było jak najwięcej, raczej pomijam informacje podstawowe. Mało kogo będzie interesowało na przykład ile metrów wysokości ma wieża kościoła na Ostrowie, bo i tak zaraz o tym się zapomni, ale kiedy opowiem, że na tej wieży jest coś zainstalowanego, czego turysta raczej nie dostrzeże samemu, to już zrobi właściwe na nim wrażenie. Dopowiem jeszcze, że dobrze jest kiedy przewodnik zamieszkuje w obszarze swojej działalności, gdyż wciąż dowiaduje się czegoś nowego, doszkala się, jest na bieżąco w temacie i odpowie wówczas na większość zadawanych mu pytań. A chyba o to w zwiedzaniu chodzi .  

Brzmi to bardzo sensownie no i mnie nie musisz przekonywać o korzyściach jakie daje zwiedzania z fachowcem. Często korzystam z usług przewodników nawet tu, we Wrocławiu. Niejednokrotnie byłam zaskoczona, zwłaszcza przy zwiedzaniu obiektów, o których myślałam, że wiem wszystko, a okazywało się, że przewodnik zawsze miał jakiegoś asa w rękawie..;-) 
Powiedz, czy zwiedzanie z przewodnikiem jest zarezerwowane tylko dla uczestników wycieczek i grup zorganizowanych?

Myślę, że minęły już bezpowrotnie czasy, kiedy przewodnicy obsługiwali przeważnie grupy zorganizowane. Dzisiaj w swojej działalności spotykam korzystających z usługi przewodnickiej nawet pojedyncze osoby. W większości są to jednak turyści z zagranicy, ale myślę że trend ten będzie się wkrótce zmieniał. Polacy coraz częściej wyjeżdżając za granicę dostrzegają, że tam wynajęcie przewodnika lokalnego dla grupki osób stało się już normą. Poza tym zwiedzanie w małej grupie ma swoje plusy, bo turysta szybciej nawiąże kontakt emocjonalny z przewodnikiem, lepiej dosłyszy i otworzy się w zadawaniu mu znacznie większej ilości pytań, niż jakby to było podczas zwiedzania w grupie kilkudziesięcioosobowej, gdy zazwyczaj brakuje czasu na wszystko. Niestety dzisiaj programy imprez biur turystycznych są tak napięte, że przewodnik musi dopilnować czasowo, by grupa mogła zdążyć na umówiony obiad w restauracji lub dotrzeć do miejsca na kolejne zwiedzanie. 

Z reguły przewodnicy mają opracowane 2-3 trasy zwiedzania. A gdybym chciała zwiedzać Wrocław tematycznie, np. szlakiem gotyckich kościołów, czy podjąłbyś się tematu? 

Wycieczki tematyczne są wycieczkami o szczególnym charakterze i miasto Wrocław, ze względu na swoją różnorodność jak najbardziej wpisuje się w tę tematykę. Może to być choćby tematyka historyczna, przyrodnicza, kulturowa, religijna, a nawet browarnicza. W końcu miasto w całej swojej ponad 1000 letniej historii jakbyśmy to współcześnie określili przynależało do 4 państw, rozwijało się w różnych epokach i  mając to choćby na uwadze, można śmiało podzielić zwiedzanie pod kątem poznawania różnych stylów architektonicznych. Gotyk, o którym wspominałaś niepodważalnie wpisuje się w tło Wrocławia. Pierwsza cegła w Polsce z jego wczesnego okresu wywodzi się właśnie stąd i może dlatego warto byłoby ją ludziom pokazać w trakcie wycieczki tematycznej, kiedy podczas standardowego zwiedzania właśnie tego czasu może zabraknąć.  

Jak wygląda typowe oprowadzanie  i jak długo ono trwa?

Żeby odpowiedzieć na to pytanie należy się najpierw zastanowić, bo to zależy od tego kto jest oprowadzany. Jeśli są to grupy zorganizowane, to ze względu na ograniczenia czasowe wynikające z programu imprezy, zwykle takie zwiedzanie odbywa się w ciągu 3 godzin. Inaczej to wygląda, kiedy są obsługiwane osoby prywatne przyjeżdżające w ramach indywidualnego oprowadzania. Turyści zwykle określają czas zwiedzania do 4-5 godzin i to z przerwą na posiłek, gdyż inaczej się nie da.  Wycieczka powinna być przyjemnością, a nie utrapieniem. Koszty są wówczas liczone za godziny pracy i powinny wg mnie być niższe od tych niż w przypadku obsługiwania grupy. Przy standardowej wycieczce oprowadzanie odbywa się wg stałych tras z pokazaniem przede wszystkim Ostrowa Tumskiego, Rynku i  Starego Miasta. Dodatkowo można wybrać sie w miejsca, które mogłyby sie spodobać turystom. Czasem ich zachęcam. Kiedyś dwóm starszym Amerykankom pokazałem niestandardowo część miasta taką  z odrapanymi, nieotynkowanymi kamienicami z przełomu XIX i XX. wyglądającymi jakby były pozostałością po zakończonej co wojnie. Tak, tak są takie miejsca jeszcze we Wrocławiu. No i pojechały ze mną, bo powiedziałem im, że Spielberg kręcił tam przez ponad 2 tygodnie swój ostatni film, a ta część miasta na potrzeby produkcji filmowej przez ten okres została wówczas zamieniona w jakiś kwartał powojennego Berlina z okresu zimnej wojny. Były pod wielkim wrażeniem tego co zobaczyły. 

Jak to jest z cenami za usługi przewodnika? Panuje przekonanie, że jesteście bardzo drodzy. Zorganizowana wycieczka z pewnością nie odczuje takiego wydatku, ale dla rodziny 2+2, skorzystanie z usług przewodnika może być sporym kosztem.

Jeśli chodzi o koszty usługi przewodnickiej jak już wspomniałem są one dzisiaj dość zróżnicowane. Profesja ta stała się dzisiaj jakby bardziej dostępna dla osób aspirujących na przewodnika bez potwierdzania wiedzy przed komisjami egzaminacyjnymi. I tutaj mam taką małą dygresję. Byłbym ostrożny przed wynajęciem takiej samozwańczej osoby, podającej się za przewodnika, gdyż można się wówczas narazić na brak kompetencji i możemy nie tylko stracić pieniądze za dezinformację, ale również ta osoba nie gwarantuje bezpieczeństwa podczas wycieczki. Według mnie usługa przewodnicka dla kilku osób powinna być nieco tańszą od tej dla grupy kilkudziesięcioosobowej i z tego co wiem wielu przewodników tak praktykuje.  Ale podkreślam jest to kwestia umowna. Również koszt usługi u niektórych przewodników liczony jest po mniejszej stawce po sezonie turystycznym i można wybrać się do Wrocławia na przykład w grudniu, kiedy mamy swój słynny jarmark bożonarodzeniowy. Z resztą cenę takiej usługi zawsze można negocjować.

To powiedz jeszcze jak długo jesteś przewodnikiem miejskim i w czym się specjalizujesz?

Jestem przewodnikiem miejskim od 2015r. chociaż wcześniej zajmowałem się w życiu zupełnie innymi sprawami. Wrocławiem zacząłem sie interesować od rozpoczęcia studiów w 1991r.  Jestem również pilotem wycieczek od 2013,  absolwentem min. Wyższej Szkoły Oficerskiej we Wrocławiu oraz Uniwersytetu Wrocławskiego - Wydziału Historii. Dziś moją ulubioną specjalnością jest oprowadzanie po Wystawie 1000-lecia w Muzeum Miejskim we Wrocławiu. Interesuję się historią wojskowości i sportem, a ta tematyka jeśli chodzi o miasto Wrocław jest bardzo obszerna. Oprowadzam niemal wszystkich, czyli grupy szkolne, przedszkolne, dorosłych, pojedyncze osoby. Często w przekazie odwołuję się do starych fotografii z przedwojennego Wrocławia, gdyż wtedy łatwiej turyście wyobrazić sobie jak to miasto wyglądało kiedyś, przed zniszczeniami wojennymi no i też wtedy przekaz staje się o wiele ciekawszy. II wojna światowa i Festung Breslau są moim drugim konikiem. 

Czyli w sumie od nie tak dawna jesteś przewodnikiem bo od 2 lat. A jak wspominasz swoje początki?

Bardzo miło. Wcześniej jak już wspominałem, od kilku lat pilotowałem wycieczki krajowe więc w trakcie tych pilotaży zrealizowałem kilka oprowadzeń po różnych miastach Polski, w tym oczywiście po Wrocławiu też. Więc pewne doświadczenia udało się zdobyć i na pewno zaprocentowało to zarówno podczas kursu przewodnickiego jak i bezpośrednio po nim w działalności przewodnickiej. Pamiętam, że dosłownie już tydzień po ukończeniu kursu prowadziłem wycieczkę dla grupy emerytów, którzy przyjechali i to skąd, gdzieś z okolic Wadowic, miasta naszego Jana Pawła II, mówiłem im o związkach papieża z Wrocławiem, że mamy piękny hotel z nadaniem jego imienia, no i byli tym bardzo wzruszeni... hehe pierwszej grupy ponoć się nigdy nie zapomina.
  


Dziękuję za miłą rozmowę no i może się spotkamy wkrótce na jednym ze szlaków, kiedy będziesz oprowadzał swoich turystów.   
Życzę Ci tego, czego zwykle przewodnikowi się życzy, czyli.....domyślam się że zdrowie w takiej profesji musi dopisywać :)

Dokładnie, pracują ręce, nogi, głowa i ... struny głosowe. W sezonie musi to wszystko wytrzymać. Bardzo dziękuję za życzenia, miłe towarzystwo i do zobaczenia. Zapewne się jeszcze nieraz spotkamy, może na jakiejś wycieczce.

Godzinny spacer po mieście w towarzystwie Andrzeja podziałał na mnie bardzo inspirująco. Pojawił się pomysł jak wykorzystać jego ogromną wiedzę, którą potrafi przekazać w bardzo naturalny i ciekawy sposób. Efekty tej moje inspiracji oczywiście pokażę na blogu już wkrótce.

Kontakt do Andrzeja - mail: andrzejzajacpilot@o2.pl, tel.: 693 392 873. 
Polecam :-)

Ten wywiad rozpoczyna nowy cykl "Ludzie z pasją". 
Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam :-)

4 komentarze:

  1. Ja mam przewodnika w postaci mojego narzeczonego :) Mielismy w tym roku przyjechac na dluzej do Wroclawia, ale niestety musimy przelozyc te plany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mówi stare przysłowie "Co się odwlecze to nie uciecze". Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Świetny wywiad. Masz rację, że zwiedzanie z przewodnikiem jest bogatsze w przeżycia i wiedzę. Ja sobie tylko zadaję pytanie jak pogodzić słuchanie z robieniem w miarę udanych zdjęć, (kiedy fotografia jest też pasją), a nie tylko pstrykanie. Czekam na kolejne wpisy z tego cyklu, dobry pomysł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można pogodzić słuchanie z robieniem zdjęć. Przewodnicy posiadają bezprzewodowe zestawy słuchawkowe tzw. tour guide, o zasięgu nawet powyżej 100 metrów. Można więc spokojnie oglądać i robić zdjęcia słuchając objaśnień przewodnia przez słuchawki. System świetnie się sprawdza i jest komfortowy zarówno dla zwiedzających jak i przewodnika. Trzeba tylko uważać, żeby nie zgubić grupy :-)

      Usuń