Sprawa krasnali

Ahh te krasnoludki... Opanowały Wrocław niemożebnie!
Spacerując ulicami miasta człowiek musi co chwila witać się z członkami krasnoludkowej społeczności. 
Bo ze skrzatami lepiej w przyjaźni żyć... 
O tym, skąd wzięły się krasnoludki we Wrocławiu, pisałam tutaj.

Mówią, że krasnali jest już ponad 300 a nowi, chętni do osiedlenia, stoją w kolejce. Miasto robi się dla nich za małe, coraz częściej można je spotkać w gminach ościennych.
Papa Krasnal nie nadąża z przydzielaniem miejscówek i obowiązków. Ba... ogłosił nawet casting na wybór imienia dla jednego z ostatnich "nowych"! 
A raczej dla "nowej". 



Tak, tak... krasnalki, choć nielicznie, też ciągną do Wrocka.
"Nowa" stoi na Rynku obok PKO BP. Trzymając w dłoniach jakieś urządzenie (podpowiedź autora tekstu: skaner do skanowania klientów), spogląda z góry na małego, wystraszonego krasnalka jakby chciała powiedzieć Prześwietlimy cię TROSZECZKĘ we wszystkich rejestrach... Rasowa Bankówa. Pewna jestem, że większość moich znajomych ze wspomnianego wyżej banku, będzie miała identyczne skrzywienia skojarzenia. 
Ale dosyć tych ponurych żartów...


Papa Krasnal i Człowiek-specjalista


Obieżysmak

Sprawa krasnali stała się na tyle poważna, że Papa Krasnal musiał poprosić ludzi o pomoc. 
Wszystko przez turystów, którzy nagminnie przeszkadzali krasnalom w codziennych obowiązkach, ucinając sobie długie pogawędki i sesje zdjęciowe. 
A przecież ustawowa przerwa wliczona do czasu pracy to tylko 15 minut. 
A skrzaty wiadomo, dla turysty zrobią wszystko, a robota leży... 
Nie dotyczy to Obieżysmaka bo on ciągle leży. 

Bankomatki
Ciastuś i Amorinek
Ale takie na przykład Bankomatki (no sami widzicie, skrzywiona bankowo jestem), nie macie pojęcia ile razy dziennie muszą przerywać liczenie kasy i tłumaczyć, że to nie napad na bankomat.
Albo Ciastuś i Amorinek. Te dwa pracowite krasnale zaopatrują cukiernię we wszystkie słodkości. 
Nie... nie kręcą lodów na lewo, choć niektórym tak się wydaje. 
Papa Krasnal, w trosce o interesy ludzkiej i krasnalowej społeczności zatrudnił więc ludzi - specjalistów aby objaśniali innym ludziom i turystom zawiłości skrzaciego życia.
To tego najlepiej nadawali się przewodnicy miejscy, gadane to oni mają..
Nasz zaprzyjaźniony przewodnik Andrzej, podjął się tego niełatwego zadania. O życiu skrzatów wie wszystko. 
No, może prawie wszystko. Pewne sekrety krasnale powierzają tylko dzieciom.

Śpioch
Każde dziecko wie, że Śpioch pilnuje wejścia do Podziemnego Świata Krasnali. Aby się tam dostać, nie wystarczy ominąć jego chrapanie, trzeba jeszcze znać tajne hasło. A to znają tylko bardzo małe dzieci, w wieku od 0 do 2 lat... 
Natomiast niektórzy dorośli uważają, że Śpioch pilnuje piwniczki z winem, z zawartości której sam chętnie korzysta. 
Ehh sami widzicie... skomplikowany jest ten świat krasnali. Andrzej - przewodnik musi być jak ten tłumacz, który tłumaczy z polskiego na nasze, w tym przypadku ze skrzaciego na nasze.

W historycznej części miasta czyli w Rynku i okolicach, zamieszkało około 60 krasnali. Większość z nich jest dobrze znana Wrocławianom i turystom. To prawdziwi celebryci fotografowani częściej niż sam Prezydent Miasta.

Syzyfki wraz Amelką i Emilką
podczas wakacyjnego liczenia krasnali
Na świeczniku ciągle są Syzyfki, Opiłek i Ogorzałek, Życzliwek czy WrocLovek. Skrzaty te znakomicie wyręczają urzędników z Biura Promocji Miasta i Turystyki. I to za free!
Zdjęcie z z wielką kulą i dwoma skrzatami Syzyfkami mają wszyscy. Oprócz mnie, bo ja jestem mało fotogeniczna a one dbają o swój image... Za to Amelia nadrabia bo przecież co poradzi, że jest taka ładna.
Opiłek i Ogorzałek   
Opiłek i Ogorzałek urzędują na chodniku przed bistro "Przedwojenna".
Zaciekawieni przechodnie często przez wiele godzin próbują naśladować skrzaty jednak z dość marnym rezultatem. 
Efekty tych starań docenia tylko Straż Miejska. 

Życzliwek


Życzliwek wita przechodniów kwiatami przy fontannie. To najbardziej sympatyczny, pomocny, życzliwy krasnal, uwielbiany przez innych krasnali i Wrocławian. Zapoczątkował Święto Życzliwości, które obchodzone jest 21 listopada. Sprawił, że ludzie są dla siebie milsi nie tylko od święta. Podczas obchodów Dnia Życzliwości w 2016r., Życzliwek zrobił coś tak niesamowitego, że innym krasnalom pospadały czapki z głów. Postanowił, że jego brat-bliźniak pojedzie do Łodzi i w tamtejszym szpitalu dziecięcym będzie wspierał dzieci i personel.

WrocLovek
Krasnal WrocLovek zamieszkał przy kamieniczkach Jaś i Małgosia. Największy miłośnik Wrocławia, zakochany ze wzajemnością, promuje miasto na całym świecie jako przyjazne krasnalom. Przekonał skrzaty aby ujawniły się, wyszły z podziemia i zintegrowały się z ludźmi.

Niektóre krasnale nie są tak medialne jak te opisane wyżej. Wykonują swoją pracę w spokoju i tylko bardzo spostrzegawczy tropiciel krasnoludków może je odnaleźć.  Taki na przykład Dryndrynek. 
Pracuje w krasnalowej budce telefonicznej na fasadzie kamienicy w Rynku. Robota spokojna, nikt mu nie przeszkadza, nikt nie zadziera głowy do góry, bo kto by szukał skrzata na poziomie pierwszego piętra.
Dryndrynek, Bawarka i Przodownik
Piękna Bawarka jest umieszczona nad wejściem do piwialni, równie wysoko jak Dryndrynek. Bez problemu zauważają ją ludzie płci męskiej.
Przodownik, jedyny polityk wśród krasnali ulokował się przed wejściem do klubo-kawiarni PRL. Nazwa swojska ale jakoś nie było nam po drodze w to miejsce. Czy się zaprzyjaźnimy z Przodownikiem? Hmmm.... mamy raczej odmienne zainteresowania. 

Niektórych krasnali nie znajdziecie na ulicy. Cenią sobie wygodę i nie lubią gdy deszcz pada im na głowę. 
Farciarz zakamuflował się w sklepie z pamiątkami w kamienicy Małgosia, Paragrafek na Wydziale Prawa a Skryba w Instytucie Historycznym.
Profesor Miodek
Foto Mariusz Przygoda
Profesorowi Miodkowi, który stoi przed Instytutem Filologii Polskiej, nie straszne burze i zamiecie. 
W obronie ojczyzny polszczyzny może znienacka przywalić Słownikiem poprawnej polszczyzny. 
"Swojego" krasnala profesor otrzymał z okazji 70 urodzin od pracowników i studentów Instytutu Filologii Polskiej. Wolał umieścić go przed Instytutem niż w domu, na półce.
Uważajcie teraz... poprawna forma to:
"tu jest napisane" a nie "tu pisze"
"poszedłem" a nie "poszłem"
"wyszedłem" a nie "wyszłem".
Ossolinek

Do grona krasnali intelektualistów należy Ossolinek. 

Klasycznie wykształcony, włada kilkoma językami, w tym łaciną, greką i starokrasnoludzkim. 
Od lat opiekuje się zbiorami Ossolineum, a szczególną słabością darzy zwłaszcza kolekcje zgromadzone we Wrocławiu. 
Przeczytał już prawie wszystkie książki z biblioteki w tym "Pana Tadeusza" w oryginale. 



Na ulicy Więziennej, w miejscu gdzie w dawnych czasach było więzienie, przebywa Więziennik. 
Skrzat ten jest mistrzem w kreowaniu swojego wizerunku. Nikt dokładnie nie wie z jakiego powodu został uwięziony. On sam podaje różne wersje a potem im zaprzecza. Wieść niesie, że podobno ośmielił się zgolić brodę - najważniejszy krasnali atrybut. Posiedzi tak długo aż broda urośnie... do poziomu chodnika. I coś jest na rzeczy, bo nasz przewodnik kiedy odwiedza krasnale, zawsze ma starannie wypielęgnowany kilkudniowy zarost...

Wrocław, jak wiadomo, to miasto spotkań.
We Wrocławiu nikt nie jest z Wrocławia. 
Można się o tym przekonać w Pasażu Włoskim, gdzie zatrzymał się krasnal włoski. 
Miasto zamieszkuje na stałe wielu Włochów. 
Aby im osłodzić tęsknotę za ojczyzną i prawdziwą włoską kuchnią, krasnal przywiózł pizzę i wino wprost ze słonecznej Italii.

Głuchak, Ślepak i W-skers, ulubiony skrzat Amelii

Trisomek opiekuje się
dziećmi z zespołem Downa
Nie myślcie, że krasnale zajmują się tylko przyjemnymi stronami życia. 
W-skers, Ślepak i Głuchak każdego dnia przemierzają miasto w poszukiwaniu barier. Te ludzkie przełamują z marszu, te architektoniczne zgłaszają odpowiednim służbom. Dbają, aby Wrocław był miastem bez barier.
A Trisomek po prostu JEST. I za to dzieci go kochają. 

Nie wypada nie wspomnieć o skrzat uzdolnionych muzycznie, o dość kontrowersyjnej sławie. Grajek i Meloman to obecnie stateczni, majętni muzycy, którzy uprawiają swój zawód dla przyjemności. Zanim osiedli we Wrocławiu, koncertowali na całym świecie. Złośliwi mówią, że płacono im sowicie aby... więcej nie grali i nie śpiewali. Podobno byli zatrudniani również przez władze miast, które miały problem z plagą myszy i szczurów... Faktem jest, że od czasu gdy zamieszkali we Wrocławiu i "koncertują" na Oławskiej, w mieście trudno spotkać te gryzonie. 
Znajdujący się w pobliżu Vertiguś nie jest tak sławny jak Grajek i Meloman ale podobno prawdziwi artyści nie osiągają sławy za życia. Vertiguś specjalizuje się w muzyce jazzowej i zwykle koncertuje w klubie Vertigo. 
Polecam taki koncert, szczególnie w miłym towarzystwie.
Grajek i Meloman
Vertiguś przed klubem Vertigo
Krasnoludkowa Orkiestra Symfoniczna to apogeum krasnalowego umuzykalnienia. 
20 skrzatów pod batutą Maestrusia zwykle gra na Placu Wolności przy Narodowym Forum Muzyki. Podobno muzykę słyszą ludzie tylko o wybitnym słuchu muzycznym. Niestety ja do nich nie należę. Mimo 4-letnich wysiłków nauczyciela muzyki, wirtuozem gry na akordeonie nie zostałam.
Neptunek znalazł swoje miejsce w
Starym Klasztorze, klubie muzycznym,
w którym od lat odbywa się Festiwal Szant

I już na sam, najsamiusieńki koniec, chciałabym Państwu przedstawić nowego krasnala - Neptunka. 
Neptunek od razu skradł serce moje.
Bo my z Neptunkiem nie dość, że znad morza jesteśmy to na dodatek mamy wspólne zainteresowania muzyczne.
Neptunku, będę Cię regularnie odwiedzać w murach tego Starego Klasztoru. Musicie wiedzieć, że w Starym Klasztorze, w sali gotyckiej, odbywają się najlepsze w Polsce koncerty szantowe.

Mogłabym tak opowiadać o tych krasnalach bez końca... ale nie będę Was już dłużej zanudzać.  


Pozdrawiam :-)

PS. Czy wiecie, że krasnale zaczynają pojawiać się również na Ostrowie Tumskim? Jest więc szansa, że wkrótce znowu pojawią się i na blogu.

Komentarze

  1. Przewspaniałe są te małe istotki skrzatami zwane. To był strzał w dziesiątkę.
    Nic już Wrocławia tak pięknie nie wyróżnia jak horda tych milusińskich.
    Niech zasiedlają Wrocław jak najdłużej. Pozdrawiam trochę większego krasnalka - Amelkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiamy serdecznie z Krasnalogrodu :-)

      Usuń
  2. Miło było czytać informacje o krasnalach. Nie wszystkie widziałam, ale z pewnością to nadrobię. Uwielbiam je. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz