22 kwietnia 2017

Podwórko jak z bajki


Jest takie podwórko, gdzie na ścianach szarej kamienicy powstały wielobarwne obrazy jak z bajki. Przedstawiają mieszkańców, ich zainteresowania i pasje. Dokumentują życie ludzi, którzy odkryli w sobie talenty artystyczne. 
Tak, to podwórko namalowali mieszkańcy i wrocławscy artyści z OKAP'u - Ośrodka Kulturalnej Animacji Podwórkowej.

  
 

Ulica Roosevelta leży w centrum wrocławskiego Nadodrza. Tam czas w wielu miejscach się zatrzymał. Wybrukowane ulice, zniszczone kamienice z przełomu XIX i XX wieku, ślady po kulach i niemieckich napisach na elewacjach. Program rewitalizacji Nadodrza powoli to zmienia. Powstają nowe budynki a stare są remontowane. 
W dzielnicy zadomowili się artyści. Nadodrze tętni życiem i kolorami.

 
  

Podwórko przy Roosevelta było projektem pionierskim. Ten ogromny niemural zajmuje ponad 1200 metrów kwadratowych. Jest połączeniem malarstwa, rzeźby i ceramiki. W jego tworzenie zaangażowali się wszyscy mieszkańcy, od młodzieży po seniorów, przez mniejszość romską po kibiców Śląska Wrocław.

 
 
Powstało zachwycające dzieło, zaskakująco dopracowane, w przepięknych kolorach - galeria sztuki na świeżym powietrzu. Aż nie chce się z tego podwórka wychodzić.


Mieszkańcy sąsiadujących kamienic też chcieli mieć takie podwórka. Przygotowano więc kolejny projekt Atelier Sztuki. Na kolejnych podwórzach powstają murale inspirowane dziełami światowej sztuki.

Wrocław jest jednym z najbardziej kolorowych miast w Polsce. Rynek z kolorowymi, odnowionymi kamienicami, Ostrów Tumski, kolorowe bloki na Oporowskiej, murale i graffiti. 
Gdzie znaleźć inne kolorowe miejsca we Wrocławiu kliknij tutaj.

Pozdrawiam kolorowo!

10 komentarzy:

  1. Niesamowite, super inicjatywy. Kolejne miejsce, które muszę zobaczyć. Dzięki za przybliżenie Wrocławia w taki ciekawy sposób.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja!!! To fantastyczne, że takie inicjatywy powstają, gdzie widać, że ludziom się "po prostu chce". Chce im się ulepszać swoją rzeczywistość i działać na rzecz lokalnej społeczności, ku uciesze nie tylko swojej, ale i innych: sąsiadów, turystów, czy choćby nas, internautów, za Twoim pośrednictwem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pokazywać i nagłaśniać takie akcje. Może kogoś zainspirują i nasze życie będzie bardziej kolorowe ;-)

      Usuń
  3. Coś pięknego! Można powiedzieć, że szare osiedle zyskało drugie życie.
    Aż żałuję,że będąc latem we Wrocławiu nie widziałam tego bajkowego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest okazja aby odwiedzić Wrocław ponownie ;-)

      Usuń
  4. Też to podwórko oglądałem rok temu i fotografowałem. Z tymi malunkami i nie tylko jest taka myśl, że nasze podwórka nie muszą być szare. Jest w takich dziłaniach przestrzeń do poznania ludzi, którzy obok nas mieszkają. Pozdrawiam Cię Marzeno.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja, jak wiesz, byłam vis a vis, ale tamto podwórko jest dopiero w trakcie realizacji. Przyznam, ze niezależnie od zachwytu nad ideą, wykonaniem, etc, mam poczucie pewnego dysonansu, kiedy z malunków podnoszę wzrok wyzej, na te ściany z odpadającym tynkiem. Ale cóż, nie od razu Rzym i tak dalej:)

    OdpowiedzUsuń