7 sierpnia 2017

Wikingowie z Wolina

Centrum Słowian i Wikingów JOMSBORG – VINETA  - WOLIN to Skansen usytuowany na nabrzeżu rzeki Dziwna.
Znajduje się tutaj kilkanaście obiektów- replik wczesnośredniowiecznego Wolina (dziś liczba obiektów to 27 chat, 2 bramy z wałami i umocnieniami obronnymi, nabrzeże portowe).
Skansen potocznie nazywany Wioską Wikingów jest najważniejszą atrakcją tej części Pomorza Zachodniego.



Patrząc na dzisiejsze nieco ponad 5 tysięczne miasteczko, trudno sobie wyobrazić, że średniowieczny Wolin, zwany wówczas Jumne, był jednym z największych i najbogatszych miast portowych północnej Europy. Dogodne położenie na skrzyżowaniu szlaków wodnych i lądowych, umożliwiające kontrolę nad całym handlem płynącym z dorzecza Odry, rozwój szkutnictwa i rybołówstwa sprawiły, że niewielka osada rozwijała się błyskawicznie.

Arabski podróżnik Ibrahim Ibn Jakub tak pisze o Wolinie w 965r.:"... Posiadają oni potężne miasto nad oceanem mające 12 bram. Ma ono przystań do której używają przepołowionych pni. Wojują oni z Mieszko a ich siła bojowa jest wielka. Nie mają króla i nie dają się prowadzić jednemu, a sprawującymi władzę wśród nich są starsi..."
100 lat później inny kronikarz Adam Bremeński pisał:"... Przesławne miasto Jumne... Jest to rzeczywiście największe z miast jakie są w Europie. Zamieszkują je Słowianie łącznie z innymi narodami, Grekami, barbarzyńcami. Także sascy przybysze otrzymują prawo zamieszkania, byleby tylko przebywając tam nie występowali z oznakami swego chrześcijaństwa. Wszyscy bowiem podlegają jeszcze dotąd błędom pogaństwa; zresztą pod względem obyczajów i gościnności nie znajdzie się lud bardziej uczciwy i przychylny... Jest tam garnek wulkana (latarnia morska), który mieszkańcy nazywają ogniem greckim..."

Prowadzone od ponad 100 lat badania archeologiczne na Wolinie, potwierdzają powyższe opisy. Odnaleziono wraki łodzi klepkowych pochodzące z wczesnego średniowiecza, dziesiątki elementów związanych ze szkutnictwem, m.in. wiosła, czerpaki do wody, fragmenty lin i sieci a także drewniany kompas - jedyny tego typu zachowany w całości egzemplarz w Europie Zachodniej.

Rozwój miasta trwał do połowy XI wieku. Nasilające się najazdy Wikingów spowodowały powolny upadek, odpływ ludności i rzemieślników, załamanie się handlu. Wolin przestał odgrywać wiodącą rolę w basenie Morza Bałtyckiego. Ustąpił pola Szczecinowi i Kamieniowi, które jednak nigdy nie osiągnęły takiej pozycji jak legendarny Jomsborg.

O dawnej świetności miasta przypomnieli Duńczycy, którzy w 1993r. zorganizowali w Wolinie I Festiwal Wikingów. Był to impuls, który pobudził do działania mieszkańców miasta. Grupa miłośników historii i zabytków zapragnęła pokazać światu jaką potęgą był Wolin w dawnych czasach. Po latach podpatrywań jak inni to robią, odwiedzin skansenów w Niemczech, Danii, Norwegii, Szwecji, na Wyspie Man, zrodził się pomysł na rekonstrukcję wczesnośredniowiecznej osady na Wolinie.

W 2002r. zawiązało się  Stowarzyszenie „Centrum Słowian i Wikingów Wolin Jómsborg Vineta” z siedzibą w Wolinie. Osoby zrzeszone w tym stowarzyszeniu to ludzie różnych zawodów, takich jak: strażak, ślusarz, urzędnik, ratownik pogotowia, sprzedawczyni, konserwator, rolnik itd. 
Nie trzeba być z wykształcenia archeologiem czy historykiem, żeby zajmować się archeologią eksperymentalną i mieć szeroką wiedzę na temat własnego miasta i czasów wczesnego średniowiecza. Wystarczy pasja, wytrwałość w pozyskiwaniu wiedzy i umiejętności - czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia.

Oprócz budowy skansenu, stowarzyszenie organizuje inne projekty o charakterze społecznym skierowane do mieszkańców miasta i gminy Wolin.
Największą imprezą jest coroczny Festiwal Słowian i Wikingów organizowany w pierwszy weekend sierpnia. Festiwal jest jedną z największych tego typu imprez na świecie, uczestniczą w nim ludzie z 30 krajów. 


"Szalony pomysł jeszcze bardziej szalonych ludzi" okazał się strzałem w dziesiątkę. Skansen odwiedza rocznie ponad 70 tysięcy turystów. Na tej popularności skorzystało i miasto. Wolin, który pamiętam z końca lat 90-siątych, był nieciekawy i zapyziały. Nie było tam nic. Dziś miasto miło zaskakuje czystością, inwestycjami, rekonstrukcją Starówki, mariną i ścieżką turystyczną. W takim Wolinie aż chce się zatrzymać na dłużej, zagłębić w historię miasta, posiedzieć na bulwarze. I odwiedzić Wikingów.

Heill og sæll! 

Tekst na podstawie:http://jomsborg-vineta.com/

2 komentarze:

  1. Jeszcze tam mnie nie było. Bardzo tam ciekawie. Obie wydajecie się tak sympatyczne, pełne życia, z otwartym sercem, a miłość Waszą do siebie widać na maksa. Bardzo lubię na Was patrzeć. Lubię zdjęcia pełne miłości. Nie te ustawiane przez godzinę dla perfekcyjnego zdjęcia, a te bardzo proste, naturalne i dlatego pokazujące prawdziwe emocje. :) To właśnie odnalazłam na tym blogu. Serdecznie Was pozdrawiam Miłego tygodnia. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale interesujace miejsce. Uwielbiam takie inspenizacje historyczne :)

    OdpowiedzUsuń