Stary Książ


Dawno, dawno temu... kiedy byłam młodom dolnośląskom podróżniczom... i po Wrocławiu poruszałam się jeszcze przy pomocy Google Maps, postanowiłam zobaczyć to, z czego Dolny Śląsk słynie najbardziej, czyli Zamek Książ!
Internety podpowiedziały, że najciekawiej będzie ze Świebodzic - tamże bowiem szlaki się zaczynają po malowniczym Książańskim Parku Krajobrazowym.  
 
Stary Książ i.... Książ?
Historia tamtego dnia jest tak długa i kręta jak droga i kilometry, które wtedy zrobiłam. Od początku nic się nie kleiło, szlaki się myliły, oznaczenia znikały, a telefon z Google Maps powiesił się z rozpaczy, że nie jest smartphonem. 
Gdy dotarłam w końcu do jakiś ruin zamku Stary Książ, minąwszy 2 godziny wcześniej ruiny jakiegoś zamku Cisy, miałam niejasne wrażenie, że coś tu nie gra. Stary Książ? Czy to znaczy, że jest też Nowy Książ? A ten normalny Książ, który chciałam zobaczyć, to który to w końcu Książ? Moje nogi kategorycznie odmówiły rozwiązywanie tej zagadki i obrały azymut na PKP Wałbrzych a głowa podążyła za nimi.
Nie pytajcie, jak to możliwe, że nie dotarłam wówczas do Zamku Książ, że nie widziałam oznaczeń a nawet samego zamku, który podobno z kilku miejsc Książańskiego Parku Krajobrazowego jest dobrze widoczny. Bywa, że pewne rzeczy muszą być nieoczywiste, by kiedyś stać się oczywistą oczywistością :-)
Do Zamku Książ dotarłyśmy z Amelką w innych, bardziej sprzyjających okolicznościach, szlakiem z tych samych Świebodzic, który okazał się banalnie prosty a relacja tutaj.
Ruiny w Starym Książu i zamku Cisy pozostawały w sferze tabu długi czas. Przecie tyle różnych ruinek na tym Dolnym Śląsku, że te mogły zaczekać na bardziej sprzyjające okoliczności... w końcu prawie je widziałam, te zamki, nie okoliczności ;-)
Stary Książ doczekał się w końcu odwiedzin znamienitych podróżniczek. 
A i na Cisy przyjdzie pora by je dokładniej obejrzeć.

Jak to jest z tymi Książami? 

Dobrze znany Zamek Książ to ogromna, malownicza budowla, położona na skalnym cyplu, nad przepaścią. W dole płynie sobie rzeczka Pełcznica. A po drugiej stronie przepaści i tej rzeczki, na wzgórzu, na lewo od zamku położone są ruiny zwane Stary Książ.
 
 
   
 
Ruiny są ruiną od 1945r. kiedy to Armia Czerwona podpaliła zamek - budowlę wzniesioną pod koniec XVIII wieku dla księcia Hansa Heinricha IV Hochberga  na fundamentach zamku piastowskiego Bolka I. (Ciekawa sprawa, że mniej więcej w tym samym czasie zaczął powstawać zamek po drugiej stronie rzeki, czyli nasz "właściwy" Książ.)
Stylizowany na gotyk zameczek Hochbergów, posiadał wiele oryginalnych elementów architektonicznych renesansowych i barokowych, pochodzących z okolicznych budowli. Renesansowe portale przetrwały do dziś. Zamek był w pełni wyposażony i służył jako miejsce wypoczynkowe. Urządzano tam pikniki a nawet turnieje rycerskie, do końca wojny działała gospoda. 
 
 
 
W linii prostej oba zamki dzieli odległość około 800 metrów i stromy przełom rzeki Pełcznicy. Aby z Książa dotrzeć do Starego Książa trzeba obejść całe wzgórze a droga wymaga niezłej kondycji. Malownicze widoki - meandrująca rzeka, wysokie, strome zbocza, ciekawe kształty skał - rekompensują te niedogodności. 
Pierwsze wrażenie, gdy przekraczamy progi ruin Starego Książa to "ŁaŁ". Miejsce emanuje pozytywną energią, działa relaksujące i odprężające. Chciałoby się tam siedzieć, i siedzieć, słuchać szemrzącej w dole rzeki i patrzeć na rysujące się na horyzoncie góry. Ci Hochbergowie wiedzieli gdzie odpoczywać (tylko od czego?).
Do Starego Książa można dojść na kilka sposobów. Najłatwiejsza droga prowadzi od pętli autobusowej na ulicy Wrocławskiej w Szczawienku przy rondzie, niedaleko Palmiarni, przez ogródki działkowe a następnie zielonym szlakiem. 
Nie sposób zabłądzić :-)

Pozdrawiamy!

Uwaga techniczna:
W związku tym, że Google+ niedługo przestanie istnieć, zapraszam wszystkich Obserwatorów i Znajomych do subskrypcji lub dołączenia do Nas na Facebook'u.

Komentarze

  1. I ja mogłabym napisać "kiedy byłam młodom dolnośląskom podróżniczom..." też wędrowałam tymi ścieżkami. Piękna ta nasza dolnośląska ziemia.
    Na nadchodzący tydzień życzę wiele optymizmu
    Ściskam mocno przesyłając uśmiech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na przedwiośniu
      Dziękuję za wizytę na moich zielonych stronach.
      Za oknem coraz jaśniej, słoneczniej. W powietrzu można już poczuć zapach zbliżającej się Pani Wiosny. O tym przypominają mi ćwierkające coraz głośniej ptaki oraz przebiśniegi i ranniki, które uśmiechają się do świata. Pani Wiosna tuż tuż. A to zapowiada dla Ciebie więcej czasu na wędrówki, dla mnie na na balkonie, w ogrodzie....
      Pozdrawiam nadzieją, która na przedwiośniu jest najpiękniejsza.

      Usuń
  2. W zamku Książ byliśmy, jednak do Starego Zamku Książ nigdy jakoś nie było nam po drodze. Po zdjęciach widać, że jednak warto się tam przespacerować ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz